Typowa obłuda: Tęcza LGBT nie może obrażać, a swastyka azjatycki symbol szczęścia może? Porównanie świetnie pokazuje obłudę lewicy!

Na twitterze w związku z aferą tęczowa Matka Boska LGBT jaką żyje całą medialna polska pojawiło się wiele ciekawych komentarzy. W załączeniu warto przedstawić komentarze jakie na portalu twitter zamieścił Petros Tovmasyan, polski Ormianin. Autor nie kryje swojego przywiązania do wartości katolickich. Trzeba jednak przyznać, że obiektywnie stara się tłumaczyć dlaczego takie rzeczy jak przerabianie symboli nie powinno mieć miejsca. Warto przyjrzeć się niniejszej dyskusji.

Działacze polskiej lewicowej strony politycznej, czyli obecna polska opozycja jako argument podają fakt, że tęcza jest przecież w Biblii symbolem przymierza człowieka z Bogiem. Takie argumentowanie świadczy o tzw. paleniu głupa. Powszechnie wiadomo, że tęcza w ostatnim czasie w świadomości społeczeństw europejskich jak i w zamierzeniu autorki przeróbki Matki Boskiej Częstochowskiej miała symbolizować środowiska LGBT. A jak wiadomo, działalność tych środowisk jest sprzeczna z nauką Kościoła Katolickiego i jego zasadami. Celem nie było z pewnością dorysowanie tęczy jako symbolu biblijnego.

Towmasyan użył tu dobrego porównania. Takie same tłumaczenia można zastosować do publicznego używania swastyki. Tak jak tęczą jest obecnie symbolem środowisk LGBT, tak swastyka jest obecnie w Europie symbolem niemieckiego hitlerowskiego nazizmu. W takim razie tak samo współcześni neonaziści mogliby tłumaczyć, że swastyką którą się posługują jest azjatyckim symbolem szczęścia i pomyślności, dlatego nie można jej krytykować. Jest do dobre porównanie, które pokazuje w jak dużym fałszu i manipulacji żyją lewicowo-liberalne elity i ich poplecznicy.

Tovmasyan na twitterze dość ostro tłumaczy swoje zdanie. Niestety patrząc na komentarze widać, że zwolennicy obecnej polskiej opozycji, liberałowie i ateiści nie chcą niczego zrozumieć. Nie przyjmują pewnych faktów do wiadomości. Tkwią w swoim przekonaniu nie przyjmując żadnych argumentów. Idąc dalej dość sarkastycznie Tovmasyan zamieścił taki wpis:

W kolejnych wypowiedziach próbuje jeszcze tłumaczyć o co chodzi w nieobrażaniu uczuć innych obywateli. Zwraca też uwagę na panujące przepisy. I tu padają również mądre słowa, których także wielu tzw. KODowców nie rozumie. Przepisy są przepisami i nie zmieniają się według tego czy się komuś podobają czy nie.

W dyskusji na temat obrażania uczuć religijnych w Polsce głos zabrał też Andrzej Gajcy dziennikarz portalu onet.pl. Jego wypowiedź również prezentuje pokłady rozumu i godności człowieka myślącego logicznie. Szkoda, że w Polsce największy krzyk głupoty podnoszą ludzie o poglądach lewicowo-liberalnych, który to swoimi występami i wypowiedziami bardzo często mijają się z rozumiem i logiką wykształconego człowieka. Rozum i logiczne myślenie niestety słabo przebija się w naszych polskich mediach.

 

Źródło i szersza część dyskusji: https://twitter.com/PetrosTovmasyan

Komentarze