Polacy wyparli się Jana Pawła II.  Kochali, gdy był potrzebny, a teraz mają go gdzieś!

Polacy wyparli się Jana Pawła II. Kochali, gdy był potrzebny, a teraz mają go gdzieś!

Śmierć papieża nastała, gdy byłem młodym nastolatkiem. Pamiętam bardzo dobrze początek roku 2005, kiedy w mediach w Polsce wszyscy śledziliśmy niepokojące wieści o chorobie naszego rodaka w Watykanie. Dla wielu z nas papież Polak był kimś bliskim, kimś kogo z radością każdy chciałby spotkać, pobyć z nim chociaż chwilę. Kiedy w pamiętny sobotni wieczór największe polskie telewizje przerwały swoje programy, by przekazać wiadomość o śmierci papieża Jana Pawła II w wielu polskich domach popłynęły łzy.

Pamiętam to prawdziwe cierpienie w naszym społeczeństwie. Przez ostatnie kilka dni przed śmiercią docierały do nas wiadomości, że z papieżem jest bardzo źle. Mimo wszystko, trudno było nam uwierzyć, że papież Jan Paweł II, nasz człowiek u steru Kościoła Katolickiego może odejść. Niemal 30 lat pontyfikatu sprawiło, że dla wielu pokoleń Karol Wojtyła był jedynym papieżem jakiego znali. Trudno było sobie wyobrazić, że będzie nim ktoś inny. Ktoś kto już nie ma głęboko w sercu swojej Ojczyzny – Polski.

Te smutne i tragiczne dni wzbudziły niesamowite emocje w Polakach. Pamiętam, tą jedność. Idąc między obcych ludzi każdy z nas czuł, że razem straciliśmy kogoś ważnego dla nas wszystkich Było to uczucie podobne do sytuacji po śmierci członka rodziny. Jan Paweł II w 2005 roku był to ktoś z kim byliśmy związani emocjonalnie. Ludzie płakali na myśl o tym, że człowiek tak uwielbiany wtedy przez Polaków już nigdy nie przyjedzie do Polski, już nigdy nie wspomni z radością gdzieś na świecie o swoim polskim Narodzie.

WAŻNE:  Szczyt debilizmu Róży Thun: "Kierowca miał różaniec na lusterku, myślę: PISIOR."

Pamiętam pielgrzymki papieża do Polski. Przez cały czas od rana do wieczora telewizja transmitowała na żywo każdy krok, każde miejsce w którym znalazł się Jan Paweł II. Te dni były jak święta narodowe. Setki tysięcy ludzi, a nawet milion potrafiły jechać tylko po to by wysłuchać na żywo polskiego papieża. Papieża, który na świecie nazywany był Wielkim. Sam jako nastolatek w związku z tym, że na czas wizyty Jana Pawła II lekcje w szkole zostały odwołane przesiedziałem w zainteresowaniu wiele godzin obserwując te emocjonujące chwile papieskiej wizyty w Ojczyźnie.

Niestety pamiętam, że już w okresie żałoby narodowej jaka została wprowadzona, pojawiły się głosy mówiące o tym, że Polacy wkrótce zapomną o słowach papieża. Obawiano się, że Polacy bardziej skupili się na emocjach i otoczce, a nie słuchali tak naprawdę o czym do nich mówił Wojtyła. A słów było wiele, czasem bardzo mocnych, które często przelatywały obok uszu. Dziś, w roku 2019 mija już 14 lat od tamtych wydarzeń. Spełniły się obawy z tamtych dni.

Dziś w internecie kwitną obrazki na których obraża się i kpi w najbardziej wyrafinowane ale i też prostackie sposoby. Codziennie na facebooku i na innych portalach powstają kolejne obrazki mające ośmieszyć polskiego papieża. Wiele jest też takich obrazków które obrażają sugerując pedofilię i inne dziwne strasznie obraźliwe czyny. Jan Paweł II człowiek jeszcze kilkanaście lat temu niesamowicie uwielbiany przez Polaków coraz bardziej odchodzi w zapomnienie. Najmłodsze pokolenie w Polsce, dzisiejszy nastolatkowie i dwudziestolatkowie nie pamiętają okresu w którym z telewizora przemawiał do nich papież Polak. Nie pamiętają tamtej atmosfery. Często do dziedzictwa jakie pozostawił po sobie Jan Paweł II podchodzą bez emocji, bez zastanowienia. Wielu z nich nie rozumie kim był i dlaczego tak wiele dla nas znaczył polski Papież.

WAŻNE:  SONDA: Czy lekcje religii w szkole powinny być w Polsce zlikwidowane? [WYNIKI]

Powiedzmy sobie wprost. W Polsce niemal w ogóle nie przekazuje się młodemu pokoleniu dziedzictwa tego o czym do nas mówił Jan Paweł II. Wysokie wartości które próbował nam wpoić polski papież nie są w ogóle w polskim Narodzie rozpowszechniane. Trzeba też przyznać, że i starsze pokolenia odchodzą od pamięci o Janie Pawle II. Podczas pielgrzymek do Ojczyzny wygłaszał on obszerne przemówienia dotyczące filozofii współczesnego życia i obowiązków moralnych człowieka jako istoty rozumnej. Niestety Polacy postanowili pójść drogą bardzo prostacką. Skupiono się na budowie setek a może i już tysięcy metalowych, żeliwnych itp. pomników papieża. Niestety mało kto chce pamiętać to o czym do nas mówił ten dotychczas najsłynniejszy na świecie Polak.

Statystyki w Polsce pokazują jasno, że polskie społeczeństwo coraz bardzie odchodzi od związków z Kościołem. W dodatki jako usprawiedliwienie Polacy najczęściej podają najbardziej prostackie powody jak np. to że nie odpowiada im zachowanie księdza, lub namawianie przez Kościół do zwykłych, podstawowych reguł życia katolika. Dla coraz większej liczby Polaków zwykłe typowe religijne rytuały stają się coraz bardzie obce, coraz bardziej dziwnym zjawiskiem. Już teraz rośnie liczba osób którym przeszkadzają procesje ulicami miasta z powodu święta Bożego Ciała, kolejnym przeszkadzają Drogi Krzyżowe, modlitwy na ulicach wzbudzają kpiny. W polityce coraz częściej postuluje się usunięcie krzyży z przestrzeni publicznej. Co gorsza takie postulaty mają w Polsce coraz większe poparcie. Coraz więcej Polaków deklarujących się jako katolicy popiera związki homoseksualne, aborcję dzieci w łonie matki oraz inne trendy całkowicie sprzeczne z nauką filozofii moralnej głoszonej przez Jana Pawła II.

WAŻNE:  Senyszyn ostro: "Sutannowi pedofile mają swojego patrona Jana Pawła II"!

Trudno w polskim przekazie medialnym znaleźć już obecność dziedzictwa jakie pozostawił Jan Paweł II. A pozostawił go wiele zaczynając od książek, nagrań jego przemówień zawierających filozoficzny przekaz dla nas wszystkich. Polacy wolą jednak skupiać się na prostackiej radości z papieskich kremówek, budowaniu niepotrzebnych pomników. Zapominają jednak o tym co do nas mówił. A mówił bardzo mądrze i bardzo wiele….

 

  • 2.8K
    Udostępnienia
  • 2.8K
    Udostępnienia
Komentarze