kamil d.

Kamil D. miał ponad 2,5 promila? Były dziennikarz TVP i TVN miał wypadek autem! „Ledwo trzymał się na nogach”

W wydychanym powietrzu sprawca miał ponad 2,5 promila alkoholu. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych dziennikarzy telewizji Kamil D. ma kolejne kłopoty. Po tym jak na początku roku jego serwis internetowy o Śląsku przestał istnieć z powodu słabych wyników i niskiej oglądalności znów ma problemy. Niegdysiejsza gwiazda telewizji, ciesząca się olbrzymią sympatią widzów dziś jest na uboczu.

Wszystko przez skandal jakich wybuchł w 2015 roku kiedy współpracowniczki oskarżyły go o molestowanie i mobbing. Miało się to dziać w czasie gdy był znanym i cenionym prezenterem popularnego programu informacyjnego w stacji TVN. Oskarżenia zakończyły się rozwiązaniem współpracy z Kamilem D. przez czołowy program informacyjny stacji. Stacja reprezentuje dość lewicowo-liberalny sposób myślenia, zobaczcie kulisy nagranie rozmowy- wywiadu z kurator oświaty na temat LGBT.

WAŻNE:  Dariusz Rosati zaskoczony: "Niestety, rządzą nami debile"

Dziennikarz po tych oskarżeniach znalazł się na uboczu. Przestał być cenionym dziennikarzem, zniknął z czołówek gazet, a pojawiał się jedynie w kontekście oskarżeń współpracowniczek i toczącego się procesu. Sam prezenter nie przyznawał się do winy i odrzucał oskarżenia. Miały być one niesłuszne. W stacji mógł mieć też wrogów, ponieważ wcześniej hitem internetu stało się jego nagranie wrzucone do internetu prawdopodobnie przez współpracowników, gdy był zdenerwowany i wyzywał na to, że ma ubrudzony stół.

Teraz doszko do kolejnej sytuacji w której znów traci twarz. Według informacji portalu pudelek.pl dziennikarz spowodował wypadek. Najgorsze jest jednak to, że miał 2,5 promila w wydychanym powietrzu. Do zdarzenia miało dojść na autostradzie A1. Dziś 26.07.2019r. przed godz. 13:00 świadek zdarzenia zgłosił policji, że kierujący BMW X5 51-latek uderzył w jeden z pachołków rozdzielających jezdnię. Według ustaleń portalu był to popularny dziennikarz Kamil D. będący pod wpływem alkoholu. Rzecznik prasowy policji w Piotrkowie Trybunalskim potwierdził, że doszło do takiego zdarzenia.

WAŻNE:  Senyszyn ostro: "Sutannowi pedofile mają swojego patrona Jana Pawła II"!

Według świadków Kierujący pojazdem wychodząc z auta, „ledwo trzymał się na nogach”. Z informacji przekazanych przez policję, Kierujący miał ponad 2,5 promila w wydychanym powietrzu”.

 

Źródło: pudelek.pl

Komentarze