Czy Polska powinna przestać mówić o Wołyniu dla dobrych relacji z Ukrainą?

Mimo wyciszenia w ostatnim czasie tematu wydarzeń na Wołyniu, stosunki polsko-ukraińskie od jakiegoś czasu ulegają pogorszeniu. Wszyscy pamiętamy wsparcie Polaków na Ukrainie podczas pomarańczowej rewolucji w 2004 roku, a później podczas Majdanu. Historię Polski i historię Ukrainy dzieli wiele, a zarazem wiele też łączy. Trzeba też przyznać, że jest to trudne sąsiedztwo.

Młodzi Ukraińcy wychowywani są w przekonaniu o pochodzeniu ich kraju od Rusi Kijowskiej, a otaczające kraje okupowały etniczne ziemie ukraińskie. Za bohatera uznają polskiego zdrajcę Chmielnickiego, kozaków i Stepana Banderę. Kraj ten posiadał też np. wielu zdolnych pisarzy jak Taras Szewczenko czy Iwan Franko. Ukraińskie potrawy, wyszywanki i inne elementy kultury są bardzo popularne i stanowią dość ważny wkład w europejską cywilizację.

Obecne działania władz Ukrainy budzą jednak niesmak i sprzeciw wśród wielu krajów, głównie sąsiednich jak Węgry czy Rumunia, a także od kilku lat Polski. Ustawa wprowadzona na Ukrainie, która ogranicza naukę języka mniejszościom narodowym zdenerwowała władze kilku krajów. Polska domaga się rozliczenia z historią, która jest bolesna dla Ukraińców. Jak wszyscy wiemy władze Ukrainy nie kwapią się do wyjaśniania szczegółowo okrutnych działań UPA. Na Ukrainie nie mówi się o zbrodni na Wołyniu, ludzie nie znają i nie wiedzą dokładnie o co tak naprawdę chodzi Polsce.

UPA to w ich oczach ochotnicy, patrioci, którzy narażali własne życie do walki o Ojczyznę. Sposób w jaki to robiono jest jednak dla Polaków szokujący. Ostatnio głośne stało się porównanie przez Ukraińców Stepana Bandery do Piłsudskiego, a UPA do AK. Wiele głosów w Polsce mówi o tym, żeby zapomnieć o krzywdach i myśleć już tylko o wspólnych interesach obu krajów. Czy w takim razie Polska powinna rezygnować z wyjaśniania historii na rzecz robieniu interesów z Ukrainą?

Patrząc na rozwój sytuacji można się spodziewać, że dobre stosunki z Ukrainą to melodia odległej przyszłości. Wiele jest tu złej woli, a mało ochoty na przyznanie się do własnych grzechów. Jakie jest wasze zdanie w tej kwestii? Czy Polacy powinni odpuścić temat tragicznych zdarzeń na zachodniej Ukrainie i bardziej skupiać sięna budowaniu relacji gospodarczo-politycznych?

  • 365
    Udostępnienia
  • 365
    Udostępnienia
Komentarze